Sygnatariusze zarzucali Zygmuntowi, że łamał postanowienia pacta conventa. Chodziło zwłaszcza o zapis aktu konfederacji warszawskiej, który gwarantował wolność, równość, sprawiedliwość i tolerancję religijne. Król miał łamać te postanowienia poprzez sprowadzenie na dwór zagranicznych jezuitów, ale także Piotra Skargi, którzy byli jego doradcami. Według szlachty miało to doprowadzić do odnowienia absolutyzmu w Rzeczypospolitej.
Zamoyski jako odwieczny rywal i przeciwnik wpływów Habsburgów w Polsce nie mógł wybaczyć Wazie prób zawarcia wspólnego sojuszu z Habsburgami, czego punktem kulminacyjnym było poślubienie przez Zygmunta Konstancji Habsburżanki. Łączono to również z jego rzekomym pragnieniem opuszczenia Rzeczypospolitej i przekazania korony Ernestowi Habsburgowi, by samemu objąć władzę w Szwecji.
Ostatecznie, rokoszanie podnieśli argument mówiący o bezprawnym podnoszeniu i nakładaniu podatków. Rzeczywiście miało to miejsce w trakcie wojen obronnych ze Szwecją, gdyż władca był w trudnej pozycji politycznej i gospodarczej, przez co groziło mu ryzyko porażki.