Trzeba zestawić wyobrażenie Pana Cogito o samym sobie z tym, co odkrywa podczas oglądania własnej twarzy.
Pan Cogito chciałby postrzegać siebie przede wszystkim jako człowieka duchowego, rozumnego, ascetycznego i ukształtowanego przez kulturę. Świadczą o tym jego zainteresowania sztuką, Mozartem i Veronesem, a także stwierdzenie, że jego dusza „wzdychała do ascezy”.
Obserwacja twarzy uświadamia mu jednak, że jego natura jest znacznie bardziej skomplikowana. Pozostaje istotą cielesną, biologiczną i obciążoną dziedzictwem przodków. W jego wnętrzu nadal obecne są „dawne mięsa”, „żądze i grzechy średniowieczne”, „paleolityczny głód i strach”.
Prawdziwy Pan Cogito jest więc połączeniem rozumu i instynktu, kultury i natury, współczesności i pradawnego dziedzictwa.
Określ najpierw jego obraz samego siebie, a następnie skonfrontuj go z odkryciem dokonanym przed lustrem. Wskaż kontrast między „ascezą” i kulturą a „głodem”, „strachem”, „żądzami” i odziedziczonym ciałem. Podkreśl, że wiersz podważa możliwość sprowadzenia człowieka wyłącznie do istoty rozumnej.