Najważniejszym żądaniem strajkujących było uznanie przez władzę niezależnych od partii i pracodawcy związków zawodowych.
Działanie niezależnych związków (takich jak Wolne Związki Zawodowe, których działaczką była Anna Walentynowicz) było m.in. wynikiem działalności KOR-u i stanowiło zagrożenie dla władzy komunistów – społeczeństwo uniezależniało się od władzy. Z tego względu były też tępione bądź nieuznawane przez zarządy zakładów.