Żołnierze podziemia kontynuowali walkę z komunistami, gdyż uznawali, że Polska pod kontrolą ZSRR nie jest niepodległa – zmienił się tylko okupant. Dodatkowo aparat bezpieczeństwa był bezwzględny w stosunku do jakichkolwiek przeciwników nowego reżimu. Istniała również grupa żołnierzy licząca na to, że wkrótce wybuchnie wojna z Zachodem, która pozwoli Polsce odzyskać prawdziwą niepodległość.
Żołnierze niezłomni mieli nadzieję, że ich walka przyczyni się do odzyskania przez Polskę prawdziwej niepodległości. Jednak, podobnie jak w przypadku powstania warszawskiego, ich walka miałaby sens jedynie, gdyby pojawiły się warunki, które nie były zależne od Polaków (np. otwarty konflikt państw Zachodu z ZSRR). To dlatego, w momencie, gdy stało się jasne, że nic takiego nie nastąpi, większość żołnierzy zrezygnowała z działań w lesie. Nie oznacza to, że zaprzestali walki całkowicie, po prostu zmienił się jej sposób.