Po ostatnim spektaklu zdjętych z afisza „Dziadów”, studenci wyszli na ulicę, ale zostali rozpędzeni, a kilkoro zostało wydalonych z uczelni. W akcie sprzeciwu przeciwko wydaleniu kolegów studenci Uniwersytetu Warszawskiego zorganizowali wiec na terenie uczelni, który został brutalnie rozpędzony przez ZOMO (oddziały milicji przeznaczone do rozbijania strajków) i „aktyw robotniczy”. W geście solidarności z wydalonymi i pobitymi na ulicę wyszli studenci z uczelni w całej Polsce.Studenci z Warszawy sformułowali cele opozycji PRL, które stały się podstawą żądań późniejszych protestów.
„Aktyw robotniczy”, który pobił studentów na pierwszym wiecu, w rzeczywistości był złożony z działaczy PZPR i wojskowych w cywilu. Protesty we wszystkich miastach były atakowane przez milicję. Warto zauważyć, że miały charakter spontaniczny.