W 1988 r. gospodarka polski chyliła się ku upadkowi, zadłużenie osiągnęło poziom, w którym rząd spłacał tylko odsetki, bez pomniejszania wysokości samego długu. To prowadziło do problemów z zaopatrzeniem i podwyżek cen, które z kolei wywoływały protesty społeczne.
Politycznie polscy komuniści znaleźli się w złym położeniu: w ZSRR władzę przejął nastawiony na sprawy wewnętrzne Gorbaczow, który zdecydował o pozostawieniu państw satelickich samych sobie.
Władza Gorbaczowa oznaczała, że polscy komuniści nie otrzymaliby wsparcia Związku Radzieckiego ani straszaka w postaci „interwencji radzieckiej”, którym m.in. usprawiedliwiano wcześniejszy stan wojenny. Gospodarka Polski była zadłużana przez rządzących przez ponad dekadę i osiągnęła dno spirali kredytowej, z którego nie udało się wydostać nawet za pomocą prób reform gospodarczych ani podwyżek cen.