Spotkanie władzy z opozycją zostało zaproponowane przez podległemu Jaruzelskiemu generała Kiszczaka. Jaruzelski uważał, że porozumienie pozwoli mu zrzucić część odpowiedzialności za sytuację na opozycję, co pozwoli również na uzyskanie dalszych kredytów. To z kolei pozwoliłoby komunistom zachować władzę.
Alternatywą dla okrągłego stołu było wprowadzenie kolejnego stanu nadzwyczajnego i rozprawa z opozycją w ten sposób. Jednak generał Jaruzelski uznał, że więcej korzyści i większą skuteczność będą miały rozmowy. W wypadku, gdyby rozmowy nie pozwoliły na pokojowe rozwiązanie sytuacji,generał planował zrzucić część odpowiedzialności za zaistniałą w kraju sytuację na opozycję, która usiadła z komunistami do rozmów.