Literatura piękna podejmowała temat ludobójstwa za pomocą różnych strategii pisarskich. Autorzy szukali takich form, które pozwalały mówić o cierpieniu, śmierci i odczłowieczeniu bez fałszowania doświadczenia ofiar. Pierwszą strategią był chłodny, rzeczowy opis świata obozowego. Tak pisał Tadeusz Borowski w opowiadaniach obozowych. Narracja często jest pozbawiona wyraźnego komentarza moralnego, a okrucieństwo zostaje pokazane jak część codzienności. Dzięki temu czytelnik sam musi dostrzec grozę świata, w którym śmierć, głód i przemoc stały się zwykłymi elementami życia. Drugą strategią było świadectwo połączone z refleksją moralną. Taką formę reprezentuje Gustaw Herling-Grudziński w Innym świecie. Autor opisuje realia łagru, ale jednocześnie pyta o granice człowieczeństwa, wolność wewnętrzną, odpowiedzialność i możliwość zachowania godności w systemie zniewolenia. Trzecią strategią była poezja surowa, oszczędna i pozbawiona patosu. Widać ją u Tadeusza Różewicza, na przykład w wierszach Ocalony, Lament czy Termopile polskie. Różewicz pokazuje, że po wojnie dawny język wartości, piękna i heroizmu został zniszczony. Jego poezja mówi o duchowym okaleczeniu, kryzysie wiary i rozpadzie moralnego porządku. Czwartą strategią było przekształcenie tradycji literackiej. Władysław Broniewski w wierszu Ballady i romanse nawiązał do Romantyczności Mickiewicza, ale romantyczną „dzieweczkę” zastąpił żydowskim dzieckiem, Ryfką, ofiarą Zagłady. Dzięki temu pokazał, że po Holocauście dawne motywy literackie nabierają nowego, tragicznego sensu. Piątą strategią było ukazywanie Zagłady i wojny z perspektywy zwykłych ludzi. Anna Świrszczyńska w wierszach o powstaniu warszawskim, takich jak Budując barykadę czy Jej śmierć ma szesnaście lat, rezygnuje z patosu i pokazuje strach, ciało, młodość, bezbronność oraz działanie mimo lęku. Jej utwory podkreślają, że wojna dotyka nie tylko żołnierzy, ale także cywilów, dzieci i przypadkowych mieszkańców miasta. Można też wskazać strategię reportażową, obecną w Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall. Autorka oddaje głos Markowi Edelmanowi, który mówi o getcie i powstaniu bez upiększeń, często rzeczowo i antyheroicznie. Dzięki temu Zagłada zostaje pokazana nie jako legenda, ale jako konkretne doświadczenie ludzi zmuszonych do wyboru sposobu umierania. Wniosek jest taki, że literatura nie miała jednej metody mówienia o ludobójstwie. Jedni autorzy wybierali chłodny opis, inni świadectwo moralne, poezję oszczędną, przekształcenie tradycji albo reportażową rozmowę. Wszystkie te strategie służyły temu samemu celowi: ocalić pamięć o ofiarach i pokazać, że po ludobójstwie nie można mówić o człowieku, kulturze i moralności tak samo jak wcześniej.
1. Wskaż, że temat ludobójstwa wymagał od pisarzy nowych sposobów mówienia, bo dawne formy często wydawały się niewystarczające.
2. Omów Borowskiego jako przykład chłodnej, behawiorystycznej narracji o świecie obozowym.
3. Przywołaj Herlinga-Grudzińskiego jako autora świadectwa połączonego z refleksją moralną.
4. Wyjaśnij, że Różewicz stosował surowy język i pokazywał rozpad wartości po wojnie.
5. Wskaż Broniewskiego i Świrszczyńską jako autorów, którzy mówili o Zagładzie oraz wojnie przez los niewinnych, zwykłych ludzi.
6. Zakończ wnioskiem, że różne strategie pisarskie miały wspólny cel: dać świadectwo zbrodni i nie dopuścić do zapomnienia ofiar.