Powstańcy najbardziej bali się tego, że świat po drugiej stronie muru nie zauważy ich walki ani śmierci. Nie chodziło tylko o strach przed Niemcami czy przed samym umieraniem, bo oni wiedzieli, że ich sytuacja jest właściwie beznadziejna. Bardziej przerażała ich możliwość, że zginą w całkowitej samotności, a ludzie poza gettem będą dalej żyli normalnie, jakby nic się nie wydarzyło. W tekście pojawia się obraz muru oddzielającego getto od miasta, za którym toczy się zwykłe życie. Ten kontrast pokazuje, że powstańcy bali się zapomnienia i braku świadectwa. Moim zdaniem bali się słusznie. Zagłada Żydów przez długi czas była dla wielu ludzi czymś odległym, trudnym do wyobrażenia albo wypieranym ze świadomości. Poza tym w sytuacji wojny ludzie często skupiali się na własnym przetrwaniu i mogli nie rozumieć w pełni skali tragedii getta. Powstańcy mieli prawo obawiać się, że ich śmierć zostanie potraktowana jako kolejny epizod wojenny, a nie jako dramat setek tysięcy ludzi. Ich lęk był więc uzasadniony, bo walczyli nie tylko o godność umierania, ale także o to, aby ktoś zobaczył ich opór i zapamiętał prawdę o tym, co się stało.
1. Zauważ, że powstańcy nie bali się przede wszystkim samej śmierci, bo byli świadomi, że ich szanse na przeżycie są niewielkie.
2. Wskaż, że ich największy lęk dotyczył obojętności ludzi po drugiej stronie muru.
3. Dostrzeż, że bali się, iż ich walka i śmierć pozostaną niezauważone oraz nie zostaną właściwie zapamiętane.
4. Uzasadnij, że ten lęk był słuszny, ponieważ świat często nie reagował wystarczająco na zagładę Żydów.
5. Wyjaśnij, że powstanie miało więc także znaczenie świadectwa: miało pokazać, że ludzie w getcie nie zgodzili się biernie na śmierć.