Marek Edelman odnosi się do pytań o piękno i brzydotę śmierci z dystansem oraz nieufnością. Nie chce oceniać śmierci ofiar według kategorii estetycznych, bo takie myślenie może prowadzić do fałszowania rzeczywistości Zagłady. Dla niego ważniejsze od tego, czy ktoś umarł „ładnie” albo „bohatersko”, jest to, że był człowiekiem postawionym wobec przemocy i śmierci. Edelman nie zgadza się na łatwe przeciwstawienie powstańców, którzy zginęli z bronią w ręku, ludziom prowadzonym bez oporu na śmierć. Uważa, że nie wolno wartościować ofiar według sposobu umierania. Jego relacja jest rzeczowa, konkretna i pozbawiona patosu, ponieważ chce mówić prawdę o wydarzeniach, a nie tworzyć wzniosłą legendę. Pytania o piękno śmierci wydają mu się więc podejrzane, bo mogą bardziej służyć potrzebom późniejszych odbiorców niż pamięci o realnych ludziach. Edelman pokazuje, że w getcie najważniejsza była godność, wybór w sytuacji bez wyjścia i pamięć o każdym życiu, a nie estetyczna ocena ostatnich chwil.
1. Zauważ, że Edelman niechętnie przyjmuje pytania o „piękną” i „brzydką” śmierć.
2. Wyjaśnij, że takie kategorie wydają mu się niewystarczające wobec doświadczenia Zagłady.
3. Dostrzeż, że Edelman odrzuca wartościowanie ofiar według tego, czy umarły z bronią w ręku, czy bez oporu.
4. Podkreśl, że jego sposób mówienia jest rzeczowy i pozbawiony patosu, ponieważ zależy mu na prawdzie, a nie na legendzie.
5. Wyjaśnij, że dla Edelmana ważniejsze od estetyki śmierci są godność człowieka, pamięć o ofiarach i moralny sens świadectwa.