Florentyna ma bardzo rygorystyczny stosunek do etykiety. Złamanie zasad przy stole wywołuje u niej niemal szok. Traktuje konwenanse jako normy, których należy przestrzegać niezależnie od sytuacji. Świadczy o tym także jej wypowiedź dotycząca Anglików: „Anglicy nigdy nie łamią form”.
Izabela również przywiązuje dużą wagę do etykiety, ale jej stanowisko jest bardziej świadome i wynika z poczucia przynależności do wyższej sfery. Pyta Wokulskiego wprost: „Więc pan jest nieprzyjacielem etykiety?”. Dla niej znajomość konwenansów jest jednym z wyznaczników obycia towarzyskiego.
Obie bohaterki traktują więc etykietę jako ważną, jednak Florentyna postrzega ją niemal jako zbiór bezwzględnych reguł, podczas gdy Izabela przede wszystkim jako element kultury właściwej wyższym warstwom społecznym.
Zwróć uwagę na różnicę między bezwzględnym przywiązaniem Florentyny do form a przekonaniem Izabeli, że ich znajomość jest naturalną cechą dobrze wychowanego człowieka.