Stosunek Barbary Skargi do demagogii jest zdecydowanie negatywny i krytyczny. Autorka uważa ją za niebezpieczny mechanizm polityczny oparty na kłamstwie, manipulacji i dążeniu do władzy.
Swoją ocenę ujawnia za pomocą wyraźnie wartościującego słownictwa. Pisze między innymi o:
„kłamstwie”;
„kłamliwych insynuacjach”;
„głoszonych bzdurach”;
„demagogicznej demoralizacji ludzi”.
Nie wystarczy napisać, że autorka nie lubi demagogii. Trzeba nazwać jej stanowisko i poprzeć je konkretnymi elementami tekstu. Negatywne nacechowanie przywołanych określeń pokazuje jednoznacznie krytyczny stosunek Skargi do opisywanego zjawiska.