Henryk VII przywiązywał znaczącą uwagę rozbudowie floty wojennej przede wszystkim z uwagi na strategiczne położenie Anglii jako wyspy. Władca zdawał sobie sprawę, że kontrola nad morzem i posiadanie silnej marynarki kluczowe dla obrony kraju oraz dla prowadzenia działań militarnych na szeroką skalę. Anglia nie posiadała zawodowej armii, jej główne siły stanowiła milicja, odpowiedzialna za zapewnienie porządku w kraju. Flota dawała możliwość obrony swoich wybrzeży przed inwazjami zewnętrznymi, a także umożliwiała prowadzenie ekspedycji wojskowych i handlowych na szeroką skalę. Henryk VII rozumiał, że silna flota była ważnym narzędziem utrzymania bezpieczeństwa i wpływów w regionie.
Istotnym czynnikiem był także rozwój handlu morskiego i potencjału gospodarczego Anglii. Monarcha zdawał sobie sprawę, że kontrola nad morskimi szlakami handlowymi dawała ogromne możliwości ekonomiczne, ale jednocześnie wymagała stałej ochrony statków kupieckich przed piratami i kaprami. Rozbudowa floty wojennej pozwalała na realizację tych wymagań. Nie można zapomnieć, że Anglia prowadziła aktywną politykę kolonizacyjną, zaś kontakt z tam odległymi posiadłościami i wymiana z nimi towarów, wymagały stale rosnącej floty morskiej. Flota służyła jako narzędzie projekcji siły i obecności militarnej, umożliwiając odgrywanie ważnej roli w wielu konfliktach.
W czasach panowania Henryka VII w Anglii popularne stało się posiadanie psów rasowych, zwłaszcza myśliwskich. Wówczas także powstały pierwsze hodowle psów, takich jak chociażby spaniele czy wyżły. Król sam posiadał kilka czworonogów, które towarzyszyły mu w polowaniach, a nawet zlecił sprowadzenie do kraju nowych ras, m.in. chartów hiszpańskich i wyżłów niemieckich. Zwierzęta te cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród arystokracji, która często hodowała je jako wyraz swojego prestiżu.