Tak, nadanie władcy tak szerokich uprawnień i kontroli nad Kościołem anglikańskim znacząco wzmocniło władzę króla. Akt supremacji odrzucał zwierzchnictwo papieża i ustanawiał króla jako głowę Kościoła anglikańskiego. To dawało władcy kontrolę nad sprawami religijnymi i decyzjami dotyczącymi wiary, umacniając jego pozycję jako przywódcy duchowego i politycznego. Władca miał prawo do mianowania biskupów i duchownych, co oznaczało, że mógł obsadzać lojalnymi mu ludźmi kluczowe stanowiska w hierarchii kościelnej. To dawało mu możliwość kreowania wiernych mu stronnictw, a także głoszenia propagandy z ambon kościelnych..
Monarcha otrzymał prawo do zarządzania majątkami kościelnymi, w tym ziemiami, dochodami i posiadłościami. To dawało mu kontrolę nad ważnymi zasobami i możliwość korzystania z nich dla własnych celów politycznych i finansowych, co przyczyniało się do wzmocnienia jego władzy i bogactwa. Władca mógł angażować się w sprawy doktrynalne i liturgiczne, miał możliwość udzielania rozwodów, co, w teorii, powinno zlikwidować zagrożenie związane z brakiem dziedzica.
Wszystkie te czynniki przyczyniły się do wzmocnienia władzy króla, który stał się nie tylko głową państwa, ale także głową Kościoła. Kontrola nad Kościołem anglikańskim dawała mu większą autonomię w sferze religijnej i umacniała jego pozycję jako centralnej postaci politycznej i religijnej w kraju.