Komizm sztuki Arystofanesa polega na jej ironiczności i przewrotności ukazania ludzkich cech. Czytając antyczne tragedie czy eposy, można było przyzwyczaić się do obserwowania wyłącznie doskonałych, kryształowych wręcz bohaterów, z którymi trudno było się utożsamić. Strepsjades i Fejdippides są do bólu nieidealni, a momentami nawet absurdalni – ciężko wyobrazić sobie rodzica, który zgodziłby się, że dziecko może go bezkarnie bić. Komizmu dodaje również wtrącenie autora, który nagle zaczyna opowiadać o tym, że należało mu się zwycięstwo w konkursie komediowym, jednak był zbyt młody, aby samodzielnie się tam zaprezentować.
Chmury Arystofanesa wywołują śmiech, co wcale nie dziwi. Przedstawione sytuacje oraz zachowania postaci zakrawają o absurd. Ironicznie przedstawiony i zdeprecjonowany został nawet wybitny filozof, Sokrates, który sam nie widział w tym niczego złego i śmiał się z takiego obrazu siebie. Nawet same imiona bohaterów, po poznaniu ich znaczenia sprawiają, że na twarzy czytelnika gości uśmiech.